Nie samym chlebem żyje człowiek

(…) „Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych” (Mt 4, 4). To jest nasz udział w przymierzu: życie słowem Bożym, wypełnianie tego słowa w całym naszym życiu. Tu właśnie musi się dokonać nasze nawrócenie. „Nie samym chlebem żyje człowiek”.

A my tymczasem często żyjemy rzeczywiście tylko samym chlebem. Chlebem w znaczeniu szerszym. Całe nasze życie koncentruje się wyłącznie na sprawach bytowych, materialnych. Myślimy nie tylko o chlebie powszednim, koniecznym do życia, ale o innych dobrach materialnych. Myślimy o tym, żeby zabezpieczyć swoją egzystencję materialną. Oczywiście to jest uzasadnione i to jest na pewno pierwszy nasz obowiązek. Walczymy po prostu o chleb powszedni, o egzystencję, o przeżycie.

(…) Skoro człowiek jako tako się ustabilizuje, otrzyma już takie czy inne prawa, zasiłek, pracę, to wtedy im lepiej mu się powodzi, tym mniej ma czasu dla Pana Boga. Zaczyna się pogoń już nie za środkami niezbędnymi do życia, ale za środkami potrzebnymi do coraz lepszego życia. (…) Wtedy te sprawy przysłaniają nam wszystko inne. Zapominamy o tym,żejesteśmy dziećmi Bożymi i że jesteśmy członkami Ludu Bożego wezwanymi do przymierza z Bogiem (…).

„Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych”. Z Chrystusem musimy odrzucać pokusy szatana. Chrystus za nas stoczył zwycięski bój. Szatan chciał go zwieść właśnie tą pokusą, stawiania chleba, czyli materialnych środków, na pierwszym miejscu: „Jeżeli jesteś Synem Bożym, spraw, aby ten kamień stał się chlebem” (Mt 4, 3). Szatan chciał Go skusić popularnością, szukaniem sławy, uznania u ludzi, każąc Mu rzucić się ze świątyni w dół, żeby stał się właśnie widowiskiem dla tłumów (Mt 4, 5-6). I wreszcie szatan kusił Go potęgą.

panowaniem nad królestwami tego świata.

I my musimy ciągle walczyć z tą potrójną pokusą: materializmu, żądzy władzy i żądzy potęgi. W chwilach tej pokusy Chrystus jest z nami. On już zwyciężył w naszym imieniu. Jeżeli oprzemy się na Nim, na Jego słowie, wtedy i my będziemy zdolni odrzucać i zwyciężać wszystkie te pokusy.

Chrystus poszedł przed nami drogą walki, drogą krzyża, i doszedł do chwały zmartwychwstania. Chrystus wzywa nas, abyśmy weszli na Jego drogę. Nasze życie musi być paschą. Pascha – to słowo oznacza przejście. W odniesieniu do Chrystusa -przejście przez walkę, przez cierpienie, przez śmierć na krzyżu, do zmartwychwstania i do uwielbienia. Każdy z nas, przez chrzest włączony w Chrystusa, musi pójść tą samą drogą. Musimy przechodzić przez walkę, cierpienia, przez ofiary i krzyż do nowego życia, do życia dzieci Bożych, do życia w przymierzu z Bogiem, aż będziemy na wieki włączeni w to wspaniałe życie, które Bóg nam przygotował i stawia do naszej dyspozycji. W tej walce Bóg umacnia nas chlebem z nieba. Nie tym chlebem materialnym, ale chlebem swego słowa i Chlebem Eucharystii (…).

ks. Franciszek Blachnicki